[T.I.]- twoje imię
[I.T.P.]- imię twojej przyjaciółki
Siedziałaś przy oknie z ciepłym kakaem , ubrana w grube rajstopy w reniferki i gruby brązowy sweter. Patrzyłaś jak białe płatki śniegu spadały powoli na dół. Dzisiaj była wigilia lecz ty byłaś sama, ale nie całkiem bo byłaś w domu ze swoim psem (białym labradorem) Arnim i czarnym, grubym i bardzo puszystym kotem o imieniu Bambo. Bardzo kochałaś te zwierzęta , ponieważ nie miałaś nikogo bliskiego, Twoi rodzice zginęli w wypadku samochodowym dwa lata temu. Nie miałaś rodzeństwa, a Twój chłopak Harry zdradził cię z [I.T.P]. Postanowiłaś pójść na spacer ze swoim psiakiem. Najpierw musiałaś się przebrać . Założyłaś dżinsowe rurki i zmieniłaś sweter na jeszcze grubszy, ponieważ na dworze było -20 stopni. Ubrałaś czarne kozaki sięgające do kolan , czerwony płaszczyk, niebieskie rękawiczki, czapkę i szalik. Wyszłaś , szłaś 20 minut aż nagle twój pies zerwał Ci się ze smyczy. Biegłaś za nim, ponieważ nie chciałaś go stracić. Doleciałaś do ławki przy której widziałaś swojego psa , a obok niego pewnego przystojniaka. Od razu Ci się spodobał. Bardzo Ci kogoś przypominał.
N: To twój pies??
T: No. urwał mi się ze smyczy i musiałam go gonić.
N: No to niezły urwis z niego. A tak w ogóle to jak się nazywasz??
T: [T.I.], a ty??
N: Nathan Sykes
Od razu Cię olśniło to był Twój największy idol... Nie mogłaś w to uwierzyć . Właśnie przed tobą stoi Nathan Sykes. Omało co nie zemdlałaś.
T: Boże to TY. Jaka ja głupia . Jak mogłam Cię nie poznać. Przecież KOCHAM THE WANTED.
N: Naprawdę??
T: No i to bardzo. .....
Nath uśmiechnął się .
N: Z kim spędzasz dzisiaj wigilię??
T: Z moimi dwoma mężczyznami..
N:Czyli??
T: Moim psem i kotem.
N: Dlaczego??
T: Nie mam nikogo bliskiego. Moi rodzice zginęli dwa lata temu w wypadku, rodzeństwa nie mam, a chłopak zdradził mnie z moją najlepszą przyjaciółką..
N:To straszne. Mam pomysł może chciałabyś spędzić dzisiaj wigilię w gronie THE WANTED??
T: Naprawdę??
N:No pewnie, że tak . Przecież taka dziewczyna jak ty nie może spędzać wigilii tylko ze zwierzętami..
T: A tak w ogóle to chłopaki się zgodzą??
N:No pewnie,że tak.
T:Ale co ja zrobię z moimi kochanymi zwierzątkami??
N: Weź je po prostu ze sobą. Chłopaki lubią psy i koty ,a nie mają ich więc musisz ich zabrać..
T:No ale co mam przynieść??
N: Nic..
Nagle twój pies zaczął bardzo ale to bardzo głośno szczekać. Kompletnie o nim zapomniałaś.
T: To ja już muszę lecieć.
N: Odprowadzić cię ??
T: Nie ...
N: O 17:30 masz być gotowa.. Podaj mi tylko twój adres bo muszę po ciebie jechać..
T:Już.
Wyjęłaś karteczkę i zapisałaś adres. Następnie pożegnałaś się z Nathanem i cała w skowronkach wróciłaś do domu... Zaczęłaś przygotowywać pierogi z kapustą i barszcz z uszkami, ponieważ nie chciałaś pójść tam z pustymi rękami. .. Była już 17:00 w pośpiechu zaczęłaś się szykować. Nałożyłaś lekki makijaż . Założyłaś czerwoną sukienkę i czarne szpilki.. Nagle usłyszałaś trąbienie samochodu pod domem. Wyszłaś . Nathan od razu powiedział ci , że pięknie wyglądasz, a ty zarumieniłaś się.
Po udanej kolacji wigilijnej Nath odwiózł Cię do domu. Od tamtego czasu spotykacie się. Kiedyś Nathan poprosił Cie o chodzenie, a ty naturalnie się zgodziłaś. Teraz w twoim życiu masz trzech mężczyzn: Nathana, Arniego i Bamba..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz